Każdy pluszak Lumpin pochodzi z innego zakątka świata i miś Timothy nie jest wyjątkiem. Choć mogłoby się wydawać, że to niedźwiedź polarny, nie dajcie się zwieść – ten szwajcarski miś tak długo i starannie czyścił swoje futerko, aż całkiem je wybielił. A żeby nie było monotonnie, uznał, że różne długości włosków będą wyglądały lepiej… i chwycił w łapki nożyczki.
Pluszowy miś Timothy jest idealny na prezent i jako codzienny przytulas do łóżeczka. W zestawie znajduje się również książeczka, w której znajdziecie jego oryginalną historię.
Dlaczego go pokochasz: